Klawiszon

   I oto jest  KLAWISZON – długo oczekiwany nasz czterooktawowy instrument klawiszowy. Jego premiera przekładana była już wielokrotnie. Pierwsza z nich miała odbyć się już pod koniec maja. Problemy, z jakimi musieliśmy się zmierzyć, sprawiły  że premiera instrumentu została przewidziana na półfinałowy występ w programie „Mam Talent” – z resztą trudno o lepszą premierę :)

9 miesięcy pracy. Około 1200 godzin roboczych, często od samego rana aż do 3 w nocy. Krew, pot, a nieraz nawet i łzy. Rezygnacja z życia prywatnego i zawodowego – czy warto było? Po dokręceniu ostatniej śrubki uważamy, że tak.

Jest to instrument klawiszowy, szarpany. Jeśli trzeba było by go porównać do prawdziwego instrumentu, to najbliżej mu jest do klawesynu. Podobnie jak w klawesynie, tak i w klawiszonie struny są szarpane, z taką różnicą, że u nas wzbudzane są… ząbkami z grzebienia. Do budowy posłużyło nam bardzo dużo elementów.

Mimo że jest to zdecydowanie największy nasz instrument (155x84x155cm), to zawiera on największą ilość miniaturowych podzespołów. Najmniejsze z nich to element mające nawet 2x5mm,  których jest aż 49. Sam mechanizm szarpiący jedną strunę liczy około 15 miniaturowych elementów. Przykładowo do jednej oszlifowanej nakrętki M2 (średnica 5,5mm) zostały przyklejone aż 3 elementy dwoma różnymi klejami odpornymi na zrywanie i na ściskanie.
Na temat konstrukcji można było by się długo rozpisywać...

Wiele z nich wykonywaliśmy sami z listew drewnianych lub wycinając z arkusza blachy i odpowiednio wyginając. Zabiegi te pochłonęły aż 2 imadła, które nie wytrzymały obciążenia.

Jak to działa? Przy projekcie kierowaliśmy się przede wszystkim prostotą. Proste rzeczy zawsze działają, dlatego nasz instrument działa w większości na mechanizmie dźwigni.

Do projektu wykorzystane zostały m.in.:
- Drzwi mieszkalne x2 (jako podstawa instrumentu – górny i dolny blat)
- Front z szafy (klapa)
- Nogi od stołu x8
- 19-litrowe butle po wodzie mineralnej (drugie pudło rezonansowe)
- Listwy progowe (klawisze)
- Gąbka z materaca
- Grzebienie do włosów x2
- 49 strun od gitary basowej i elektrycznej (kupiliśmy tylko 6 – reszta pochodzi z starych kompletów od naszych znajomych)
- Arkusz A4 grubego filcu x3
- Arkusz A4 cienkiego filcu
- Arkusz blachy około 1x1,5 m
- Zawiasy z szafy x2
- Belki z drewna różnego przekroju x15
- Kątowniki x9
- Drut gwintowany M12 x3
- Drut gwintowany M3 x2
- Drut gwintowany M2 x3
- Nakrętki M12 x 150
- Nakrętki M2 x 50
- Inne nakrętki podkładki x50
- Ponad 200 wkrętów do drewna i metalu
- Ponad 200 gwoździ – przy czym tylko 3 spełniają swoją pierwotną funkcję
- Opaski zaciskowe x49
- lakier do parkietu
- sprej czarny x2
- ciekły plastik
- klej odporny na zrywanie
- klej odporny na ściskanie
- wyobraźnia :)

Szczególne podziękowania dla Mikołaja Kaczmarczyka, bez którego musielibyśmy przełożyć po raz kolejny premierę i to chyba o parę miesięcy.
Wielkie dzięki również dla Klaudii Kędzierskiej, w pokoju której instrument ten był składany. Z przytulnego mieszkania zrobił się dosyć chaotyczny warsztat z ogromną ilością kurzu i gwoździ w dywanie.
Gorąco dziękujemy również naszym darczyńcom za drzwi, struny i wszystkie podzespoły.
Szczególnie Firmie Deuter i LT-1 za butle.

Wielkie dzięki dla osób, które trzymały za nas kciuki i nie pozwoliły się poddać. To dzięki ich wsparciu udało się dokończyć ten projekt !!!

Podczas budowy, klnąc i opadając z sił, mówiliśmy sobie: „nigdy więcej instrumentu klawiszowego”. Dlatego nawet nas to dziwi, ale… mamy już pomysł na następny instrument klawiszowy :) Jedyne, co możemy zdradzić to, że będzie on jeszcze większym zaskoczeniem :).

Budowa instrumentu:

 

  Film z powstania instrumentu:

 

 Budowa instrumentu: